Aneta Pondo » Blog Archive » O konstrukcji książki: „Mocne rozmowy” jak fala O konstrukcji książki: „Mocne rozmowy” jak fala – Aneta Pondo
26 lutego 2020Dobrze pisać, Mocne RozmowyAneta Pondo 0 Komentarzy

Lubicie spotkania autorskie? Ten moment, gdy możecie na twórcę książki spojrzeć z bliska, zadać pytanie, poprosić o autograf z osobistą dedykacją?

Jeśli tak, zapraszam Was na spotkania ze mną i bohaterami „Mocnych rozmów”. Premiera książki w Hevre (7 grudnia 2019) i spotkanie w księgarni Pod Globusem (23 stycznia 2020) już za nami. Kolejne będzie 6 marca w Głównej Księgarni Naukowej w Krakowie (ul. Podwale 6). Pojawię się na nim z Moniką Jurczyk, z którą przeprowadziłam pierwszy z pięciu wywiadów w książce. TUTAJ więcej informacji o spotkaniu autorskim

Odkrycie fali w „Mocnych rozmowach”

A dziś wrócę wspomnieniami do Księgarni pod Globusem, która gościła mnie i Joannę Hussakowską, a dokładnie do jednego z wątków.
Rozmawiałyśmy między innymi o tym, że „Mocne rozmowy” są zbudowane jak 5Rytmowa fala (dodam szybko, że Joanna jest trenerką 5Rytmów). Każdy bohater symbolizuje jeden rytm. Pisałam już kiedyś o tym na fb, ale powtórzę ten wątek, bo jest fascynujący w kontekście konstrukcji książek w ogóle (nie tylko moich oczywiście).
Gdy książka jest dobrze uszyta, czytelnik czuje to, chociaż nie zawsze wie, dlaczego i czy decyduje o tym tkanina słów czy konstrukcja narracji, czy jeszcze coś innego. Najlepiej, gdy tych szwów nie widać, gdy dokopaniu się do nich towarzyszy moment „acha”. Bywa też i tak, że ostateczna konstrukcja ujawnia się autorowi dopiero po napisaniu, tak jakby wcześniej tworzył ją w akcie, nazywanym przez niektórych natchnieniem. I wtedy jest najpiękniej.

U mnie w „Mocnych rozmowach” warstw konstrukcyjnych jest kilka, ale odkrycie 5-rytmowej falowości było dla mnie olśnieniem. Owszem, konstruując wywiad z Joanną, miałam w głowie rytmy i układałam wątki tak, by były ich odzwierciedleniem (np. jest w poród w samochodzie w rytmie stacatto oraz chaos wyrzucenia z teatru i śmierci męża), ale że cała książka jest jak fala i że każdy z bohaterów jest nieprzypadkowo przyporządkowany poszczególnym rytmom, odkryłam, a jakże by inaczej, na zajęciach z 5Rytmów!!!

Od Flowing do Stillness

Zgodnie z 5 Rytmami, wszystko co robimy w życiu jest falą, zaczyna się, ma kulminację i kończy (tworząc na ogół nowe otwarcie). Twórczyni 5Rytmów Gabrielle Roth ponazywała elementy tej fali. Joanna na spotkaniu Klubu Miasta Kobiet trzy lata temu objaśniała rytmy tak:

W pierwszym rytmie – Flowing – poszukujemy w ciele miękkości, która otworzy nas na czucie, również emocji. W Staccato, rytmie męskim, szukamy sposobu i kształtów na wyrażenie ich. W Chaosie robimy porządek ze sobą, wyrzucamy, co niepotrzebne, co już nam nie służy, a często jest balastem. Ten rytm to taka namiastka umierania, bo żegnamy się z przeszłością. W Lyrical – po oczyszczeniu – otwieramy ramiona dla nowego. Ostatni rytm – Stillness – uczy nas akceptacji i odnajdywania spokoju.

Bohaterowie zamknięci w rytmach

Jak się to ma do książki? Zaczyna się miękko od Flowing, od kobiecości, tej wynikające z ciała, które miesiączkuje, domaga się uwagi, rodzi, boli, i tej wynikającej z otulania go pięknymi ubraniami. Flowingiem jest w „Mocnych rozmowach” Monika Jurczyk.
Drugi rytm Staccato, męski, decyzyjny, „tak” oznacza „tak”, „nie” oznacza „nie”, wytycza granice, idzie do przodu: w działaniu, w budowaniu biznesu, w organizowaniu życia, w stawianiu na swoim. W rytmie Staccato ustawiła się w książce idealnie Ola Budzyńska, Pani Swojego Czasu, która ma jasno określone cele i zasady.
A potem następuje Chaos, gdy rozsypuje się wszystko, gdy nie da się zachować kontroli, można tylko z siebie wytrzepać stres, strach, ból. Nazywany małym umieraniem, w wywiadzie z Dagmara Skalską był umieraniem prawdziwym, po którym życie musi się zacząć od nowa, na innych zasadach. Tego chaosu, związanego z całkowitym brakiem kontroli, moja bohaterka doświadczyła zarówno przy śmierci męża, przy narodzinach córki, jaki i pomiędzy. A i w samym akcie tworzenia wywiadu chaosu i rozpadu było co nie miara.
Wywiad i rytm czwarty Lyrical, pójcie po nowe, należał do Michała Godlewskiego, czyli do oddechu. To oczywiste, bo bez oddechu nie ma życia. I bez zapominania, że prawdziwy sens istnienia to przyjmowanie wszystkich fenomenów życia, a nie tylko iluzji szczęścia.
I wreszcie Stilness, wyciszenie, takie, które znajduje siłę pokoju w centrum szalejącego tajfunu, gdzieś wewnątrz siebie, gdzie nic człowieka nie ruszy. W Stilness osadziła się w książce Joanna Hussakowska.

NAPRAWDĘ, tak się to ułożyło!!! Owszem, kolejność bohaterów jest przemyślana, ona opowiada pewna historię, ale że jest 5-rytmową falą zrozumiałam, gdy fala ta już się przetoczyła.

Joanna na kolanach

To, że spotkanie było kolorowe i spontaniczne, widzicie niżej na zdjęciach. Joanna, aktorka, specjalistka od 5Rytmów, czyli pracy z ciałem w ruchu, wylądowała na końcu u mnie na kolanach. Spotkanie prowadziła Agna Karasińska, dziennikarka, zastępczyni redaktorki naczelnej Miasta Kobiet (czyli mnie).

Bardzo Wam moje „Mocne rozmowy” polecam, na każdym poziomie, ich mądrości, emocji i wzruszeń, aż po warstwę wizualną.

 

KLIKNIJ i KUP MOCNE ROZMOWY

 

Mocne rozmowy – wersja ostateczna okładki

 

Zdjęcia na spotkaniu autorskim robiła Barbara Bogacka:

Aneta Pondo i Joanna Hussakowska, fot. Barbara Bogacka

ANetaPondo-JoannaHussakowska-Mocnerozmowy Mocne-rzomowy-spotkanie-autorskie

Joanna-Hussakowska-Aneta-Pondo-Agna-Karasinska

spotkanieautorskie-Mocne-rozmowy

Follow me!

Napisz komentarz